sobota, 19 kwietnia 2014

#1 Islandia - Reykjavik

Dzisiaj pierwszy tematyczny post :) Wiemy, że się cieszycie. Podróż rozpoczynamy w stolicy Islandii - Reykjaviku.


 ZABYTKI

Fríkirkjuvegur

Wyżej wymieniona nazwa, której nie chcę powtarzać, to nazwa ulicy w centrum miasta, biegnącej wzdłuż jeziora Tjörnin (widać je dobrze na mapce, na pn. - zach.). Znajduje się tam ładny kościół (na zdjęciu poniżej) i Galeria Narodowa Sztuki Listasafn Islands - na początku była w niej chłodnia ryb. Po przebudowaniu urządzono tam obecną galerię, w której znajduje się ok. 5 tys. dzieł islandzkich artystów (nazwisk nie podajemy, bo i tak nie zapamiętacie). 


Ratusz

Ratusz stoi również nad jeziorem Tjörnin. Jest jednym z najciekawszych przykładów architektury nowoczesnej w mieście. Zbudowany jest ze szkła i betonu. W środku budynku jest kawiarenka (jedzenie ^^) i punkt dostępu do Internetu (stąd też piszemy ten post, a co!). Przed chwilą obejrzałyśmy tam też ogromną makietę Islandii (szkoda, że nie można jej dotykać).


Althingihusid

Jest to budynek parlamentu Islandii (od 1881r.). Od 1991 r. jest on jednoizbowy i zasiada w nim 63 posłów. To właśnie tutaj zapadały niegdyś najważniejsze dla wyspy decyzje: w 1918 r. podpisano akt unii personalnej z Danią, a podczas II wojny światowej zadecydowano o rozpisaniu referendum dotyczącego ogłoszenia pełni niepodległości. Wątpię tylko, czy pozwolą nam tam wejść...
A nad parlamentem leci mewa, którą przed chwilą nakarmiłyśmy preclem (przywiezionym jeszcze z Krakowa!). 


 KUCHNIA

Ok, może tyle zabytków wystarczy... przejdźmy do części "gdzie i co zjeść". Na początek taka mała przestroga: Uważajcie, nie dostaniecie tam ani gulaszu, ani kotletów schabowych, ale dostaniecie dania ze zgniłego rekina
Brzmi apetycznie, no nie? Jednak jeść coś trzeba, a zgniłego rekina w Polsce nie dostaniecie, dlatego warto wiedzieć, gdzie można zjeść dob... eee, najlepsze możliwe jedzenie.

Na początek powiemy Wam, jakie potrawy są najpopularniejsze w Islandii:
- oczywiście różne ryby, np. łososie, węgorze, dorsze; krewetki
- rozdzielony na dwie części, marynowany albo gotowany... łeb barani (mmm!). Zjada się nawet oczy... pyszne. Przysmakami są też inne części baranków: serce, wątroba i płuca zapakowane w żołądek, potem ugotowane (tzw. blódmór). Podobno są bardzo smaczne, ale jakoś nie mamy ochoty na sprawdzanie słuszności tej opinii. 

 Takie pyszne jedzonko tam mają!

- wędzone mięso baranie hangikjöt z młodymi ziemniakami, grochem i sosem
- najsłynniejsze danie to hakarl (poniżej na zdj.), czyli mięso rekina, pocięte w wąskie paski dojrzewające przez kilka tygodni na brzegu morza na deskach pokrytych żwirem i przykrytych kamieniami. Potem jest wędzone i długo suszone w przewiewnych szopach. Smakołyk pachnie trochę amoniakiem, a smakuje jak przejrzały ser camembert. Znawcy twierdzą, że najważniejszą rzeczą przy kosztowaniu tego delikatesu, to trzymać go jak najdalej od nosa. Do tego konieczna jest wysokoprocentowa wódka (ale to i tak dopiero po 18!), zwana svarta daudi, czyli czarna śmierć (dżuma?) oraz czarny razowy chleb. 
                                                              


5 najlepszych restauracji w Reykjaviku:
1. Fridrik V, ul. Laugavegur 60 - podają tam tradycyjną kuchnię skandynawską. Tylko że miejsce trzeba wcześniej zarezerwować (dlatego tam nie byłyśmy). 
2. Grillmarkadurinn, ul. Laekjargata 2A - podają owoce morza, kuchnię amerykańską, skandynawską, jedzenie z grilla. Wczoraj jadłyśmy tam krewetki i były super. Jednak łeb barana na stoliku obok nie wyglądał tak apetycznie...
3. Fiskfelagid, ul. Vesturgotu 2a - podają owoce morza, kuchnię międzynarodową (jednak nie liczymy na kotlety schabowe). 
4. Sjavargrillid, ul. Skolavordustigur 14 - podają jedzenie z grilla, owoce morza (cóż za niespodzianka!), kuchnię skandynawską. Wybieramy się tam na dzisiejszą kolację.
5. Fiskmarkadurinn, ul. Adalstraeti 12 - podają sushi, fusion (czymkolwiek to jest) i kuchnię skandynawską. Niezwykle egzotyczna ta restauracja. 

JĘZYK

Jak już zdążyliście się zapewne zorientować, język islandzki należy do grupy najłatwiejszych i najpiękniejszych (uwaga, sarkazm!). Ég elska þetta tungumál!
Na koniec zaprezentujemy Wam kilka podstawowych zwrotów i może dzięki temu zachęcimy do nauki islandzkiego :)



Witam. - Halló.

Jak się Pan/Pani nazywa? - Hvað heitirðu?

Nazywam się... .  - Ég heiti....

Miło cię poznać.  - Komdu sæll (do mężczyzny)/Komdu sæl (do kobiety).

Proszę.  - Gjörðu svo vel.

Dziękuję.  - Þakka þér fyrir.

Nie ma za co.  - Ekkert að þakka.

Tak.  - Já.

Nie. - Nei.

Przepraszam.  - Fyrirgefðu.

Do widzenia.  - Faravel.

Nie mówię [dobrze] po islandzku.  - Ég tala ekki íslensku [svo vel].  (coś dla nas)

Czy mówisz po angielsku?  - Talarðu ensku?

Dzień dobry.  - Góðan daginn.

Dobry wieczór.  - Gott kvöld.

Dobranoc.  - Sofa vel.

Nie rozumiem.  - Ég skil ekki. (oj, to też się często przydaje)

Gdzie jest toaleta?  - Hvar er klósettið? 

Zgubiłem/Zgubiłam się. - Mér er týndur. (również możliwe)

Gdzie jest...? - Hvar er...?

... dworzec autokarowy? - ... biðstöðin?

...dworzec autobusowy? - ... strætóstöðin?

... lotnisko? - ... flugvellirinn?

... schronisko młodzieżowe? - ... farfuglaheimilið?

... ambasada? - ... ræðimannsskrifstofan?

Może mi Pan/Pani pokazać na mapie? - Moka mér á landkortið? 

A jeśli chcecie więcej, to dajemy linka do stronki ( z której korzystałyśmy): http://www.odyssei.com/pl/zwroty/572.html

To tyle na dzisiaj! Musimy kończyć, bo zaraz wychodzimy na kolację do restauracji nr 4. Do zobaczenia! Faravel!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz