Dzisiaj pierwszy tematyczny post :) Wiemy, że się cieszycie. Podróż rozpoczynamy w stolicy Islandii - Reykjaviku.
ZABYTKI
Fríkirkjuvegur
Wyżej wymieniona nazwa, której nie chcę powtarzać, to nazwa ulicy w centrum miasta, biegnącej wzdłuż jeziora Tjörnin (widać je dobrze na mapce, na pn. - zach.). Znajduje się tam ładny kościół (na zdjęciu poniżej) i Galeria Narodowa Sztuki Listasafn Islands - na początku była w niej chłodnia ryb. Po przebudowaniu urządzono tam obecną galerię, w której znajduje się ok. 5 tys. dzieł islandzkich artystów (nazwisk nie podajemy, bo i tak nie zapamiętacie).
Ratusz
Ratusz stoi również nad jeziorem Tjörnin. Jest jednym z najciekawszych przykładów architektury nowoczesnej w mieście. Zbudowany jest ze szkła i betonu. W środku budynku jest kawiarenka (jedzenie ^^) i punkt dostępu do Internetu (stąd też piszemy ten post, a co!). Przed chwilą obejrzałyśmy tam też ogromną makietę Islandii (szkoda, że nie można jej dotykać).
Althingihusid
Jest to budynek parlamentu Islandii (od 1881r.). Od 1991 r. jest on jednoizbowy i zasiada w nim 63 posłów. To właśnie
tutaj zapadały niegdyś najważniejsze dla wyspy decyzje: w 1918 r.
podpisano akt unii personalnej z Danią, a podczas II wojny światowej
zadecydowano o rozpisaniu referendum dotyczącego ogłoszenia pełni
niepodległości. Wątpię tylko, czy pozwolą nam tam wejść...
A nad parlamentem leci mewa, którą przed chwilą nakarmiłyśmy preclem (przywiezionym jeszcze z Krakowa!).
KUCHNIA
Ok, może tyle zabytków wystarczy... przejdźmy do części "gdzie i co zjeść". Na początek taka mała przestroga: Uważajcie, nie dostaniecie tam ani gulaszu, ani kotletów schabowych, ale dostaniecie dania ze zgniłego
rekina.
Brzmi apetycznie, no nie? Jednak jeść coś trzeba, a zgniłego rekina w Polsce nie dostaniecie, dlatego warto wiedzieć, gdzie można zjeść dob... eee, najlepsze możliwe jedzenie.
Na początek powiemy Wam, jakie potrawy są najpopularniejsze w Islandii:
- oczywiście różne ryby, np. łososie, węgorze, dorsze; krewetki
- rozdzielony na dwie części, marynowany albo gotowany... łeb barani (mmm!). Zjada się nawet oczy... pyszne. Przysmakami są też inne części baranków: serce, wątroba i płuca zapakowane w żołądek, potem ugotowane (tzw. blódmór). Podobno są bardzo smaczne, ale jakoś nie mamy ochoty na sprawdzanie słuszności tej opinii.
Takie pyszne jedzonko tam mają!
- wędzone mięso baranie hangikjöt z młodymi ziemniakami, grochem i sosem
- najsłynniejsze danie to hakarl (poniżej na zdj.), czyli mięso rekina, pocięte w
wąskie paski dojrzewające przez kilka tygodni na brzegu morza
na deskach pokrytych żwirem i przykrytych kamieniami. Potem jest wędzone
i długo suszone w przewiewnych szopach. Smakołyk pachnie trochę
amoniakiem, a smakuje jak przejrzały ser camembert. Znawcy twierdzą, że
najważniejszą rzeczą przy kosztowaniu tego delikatesu, to trzymać go jak
najdalej od nosa. Do tego konieczna jest wysokoprocentowa wódka (ale to i tak dopiero po 18!), zwana
svarta daudi, czyli czarna śmierć (dżuma?) oraz czarny razowy chleb.
5 najlepszych restauracji w Reykjaviku:
1. Fridrik V, ul. Laugavegur 60 - podają tam tradycyjną kuchnię skandynawską. Tylko że miejsce trzeba wcześniej zarezerwować (dlatego tam nie byłyśmy).
2. Grillmarkadurinn, ul. Laekjargata 2A - podają owoce morza, kuchnię amerykańską, skandynawską, jedzenie z grilla. Wczoraj jadłyśmy tam krewetki i były super. Jednak łeb barana na stoliku obok nie wyglądał tak apetycznie...
3. Fiskfelagid, ul. Vesturgotu 2a - podają owoce morza, kuchnię międzynarodową (jednak nie liczymy na kotlety schabowe).
4. Sjavargrillid, ul. Skolavordustigur 14 - podają jedzenie z grilla, owoce morza (cóż za niespodzianka!), kuchnię skandynawską. Wybieramy się tam na dzisiejszą kolację.
5. Fiskmarkadurinn, ul. Adalstraeti 12 - podają sushi, fusion (czymkolwiek to jest) i kuchnię skandynawską. Niezwykle egzotyczna ta restauracja.
JĘZYK
Jak już zdążyliście się zapewne zorientować, język islandzki należy do grupy najłatwiejszych i najpiękniejszych (uwaga, sarkazm!). Ég elska þetta tungumál!
Na koniec zaprezentujemy Wam kilka podstawowych zwrotów i może dzięki temu zachęcimy do nauki islandzkiego :)
Witam. - Halló.
Jak się Pan/Pani nazywa? - Hvað heitirðu?
Nazywam się... . - Ég heiti....
Miło cię poznać. - Komdu sæll (do mężczyzny)/Komdu sæl (do kobiety).
Proszę. - Gjörðu svo vel.
Dziękuję. - Þakka þér fyrir.
Nie ma za co. - Ekkert að þakka.
Tak. - Já.
Nie. - Nei.
Przepraszam. - Fyrirgefðu.
Do widzenia. - Faravel.
Nie mówię [dobrze] po islandzku. - Ég tala ekki íslensku [svo vel]. (coś dla nas)
Czy mówisz po angielsku? - Talarðu ensku?
Dzień dobry. - Góðan daginn.
Dobry wieczór. - Gott kvöld.
Dobranoc. - Sofa vel.
Nie rozumiem. - Ég skil ekki. (oj, to też się często przydaje)
Gdzie jest toaleta? - Hvar er klósettið?
Jak się Pan/Pani nazywa? - Hvað heitirðu?
Nazywam się... . - Ég heiti....
Miło cię poznać. - Komdu sæll (do mężczyzny)/Komdu sæl (do kobiety).
Proszę. - Gjörðu svo vel.
Dziękuję. - Þakka þér fyrir.
Nie ma za co. - Ekkert að þakka.
Tak. - Já.
Nie. - Nei.
Przepraszam. - Fyrirgefðu.
Do widzenia. - Faravel.
Nie mówię [dobrze] po islandzku. - Ég tala ekki íslensku [svo vel]. (coś dla nas)
Czy mówisz po angielsku? - Talarðu ensku?
Dzień dobry. - Góðan daginn.
Dobry wieczór. - Gott kvöld.
Dobranoc. - Sofa vel.
Nie rozumiem. - Ég skil ekki. (oj, to też się często przydaje)
Gdzie jest toaleta? - Hvar er klósettið?
Zgubiłem/Zgubiłam się. - Mér er týndur.
(również możliwe)
Gdzie jest...? - Hvar er...?
... dworzec autokarowy? - ... biðstöðin?
...dworzec autobusowy? - ... strætóstöðin?
... lotnisko? - ... flugvellirinn?
... schronisko młodzieżowe? - ... farfuglaheimilið?
... ambasada? - ... ræðimannsskrifstofan?
Może mi Pan/Pani pokazać na mapie? - Moka mér á landkortið?
... dworzec autokarowy? - ... biðstöðin?
...dworzec autobusowy? - ... strætóstöðin?
... lotnisko? - ... flugvellirinn?
... schronisko młodzieżowe? - ... farfuglaheimilið?
... ambasada? - ... ræðimannsskrifstofan?
Może mi Pan/Pani pokazać na mapie? - Moka mér á landkortið?
A jeśli chcecie więcej, to dajemy linka do stronki ( z której korzystałyśmy): http://www.odyssei.com/pl/zwroty/572.html
To tyle na dzisiaj! Musimy kończyć, bo zaraz wychodzimy na kolację do restauracji nr 4. Do zobaczenia! Faravel!







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz